4 lipiec 2009

Uprawnienia świadka

Dodam jeszcze dziś ten wpis merytoryczny, który powinienem umieścić wczoraj.

Świadek, który jest w innym postępowaniu karnym oskarżonym może odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania, gdyby udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić go na odpowiedzialność za przestępstwo. Myślę, że przepis ten ma zastosowanie także w postępowaniu przed sejmową komisją śledczą.

Czasem zdarza się, że osoby sprawujące funkcje organów procesowych przejawiają irytację, kiedy świadek czy strona zeznanie niejako po ich myśli, konfabuluje, czy osoba taka po prostu korzysta z przynależnych jej uprawnień procesowych. W takim przypadku konieczne jest jednak umiejętne zamaskowanie osobistego nastawienia przesłuchującego i działanie zgodnie z przepisami.

Sobotnie



Originally uploaded by Roman Gładysz

Wypoczynku nad (chociaż:) takim akwenem jak na obrazku życzę. Pisać jednak będę się starał regularnie.

2 lipiec 2009

Brak podpisu?

W zasadzie świadek powinien podpisać protokół swojego przesłuchania (chodzi o postępowanie karne). W razie odmowy przesłuchujący może odnotować tą okoliczność w protokole. Poza tym zarzuty świadka co do treści utrwalonych w protokole także powinno się zapisać. Jak mi ktoś nie wierzy to cytuje przepisy z kpk:

art. 121 Jeżeli osoba uczestnicząca w czynności procesowej odmawia podpisu lub nie może go złożyć, organ dokonujący czynności zaznacza przyczynę braku podpisu.
art. 150 § 1 Z wyjątkiem protokołu rozprawy lub posiedzenia protokół podpisują osoby biorące udział w czynności. Przed podpisaniem należy go odczytać i uczynić o tym wzmiankę.
§ 2. Osoba uczestnicząca w czynności może podpisując protokół zgłosić jednocześnie zarzuty co do jego treści; zarzuty te należy wciągnąć do protokołu wraz z oświadczeniem osoby wykonującej czynność protokołowaną.

Brak takich rozwiązań w zasadzie storpedował by każde postępowanie. Więc zawsze jest jakieś wyjście.

1 lipiec 2009

Zmiana Konstytycji

Ostatnio parlament przyjął projekt zmian w obowiązującej Konstytucji, który zakłada, że do Sejmu nie będą mogły kandydować osoby prawomocnie skazane za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego.
Może wyrażę pogląd kontrowersyjny, ale dlaczego w zasadzie ograniczać Narodowi wybór przedstawicieli (brzmi patetycznie, prawda). W wyborach tych prawo wyborcze ma w zasadzie dwa cenzusy: obywatelstwa oraz wieku.
W imię czego uznaje się, że społeczeństwo samodzielnie nie potrafi dokonywać wyborów?
Dodam tylko, że w prawie karnym jest instytucja zatarcia skazania. Z mocy prawa uznaje się skazanie po upływie odpowiedniego czasu za niebyłe. Za wyjątkiem skazań na bezwzględną karę pozbawienia wolności za czyny przeciwko wolności seksualnej i obyczajności popełnione na szkodę osób poniżej 15 roku życia. Tak więc "pedofil" (upraszczając zagadnienie) nigdy nie będzie zostać posłem. Podaje to jako nie głos w obronie sprawców takich czynów, ale jako przykład powiązania przepisów prawa, które są ze sobą połączone w zasadzie w logiczny sposób. Może okazać się, że zmiana Konstytucji jest z nią niezgodna.

30 czerwiec 2009

Kolejne zdziwienie

Przy lekturze przepisów kodeksu postępowania karnego zwróciłem uwagę na przepis art. 131§2. Dotyczy on zawiadamiania pokrzywdzonych o przysługujących im uprawnieniach procesowych w przypadku, gdy liczba tych osób - a więc zarazem zawiadomień - powodowała by utrudnienia postępowania. Zawiadomień można można wówczas dokonywać za pośrednictwem pracy, radia lub telewizji. Nie wspomniano w tym przepisie o internecie.
Moim zdaniem nie oznacza to, że nie wolno w ten sposób dokonywać zawiadomień pokrzywdzonych w razie spełnienia przesłanek wymienionych w tym przepisie. Oczywiście tylko wtedy, kiedy zawiadomienie poprzez internet było by dodatkowym środkiem przekazu obok wymienionych w omawianym przepisie. Nie przewidziano tego, aby takie komunikaty ogłaszać np. za pomocą biuletynu informacji publicznej organu procesowego. Jest to o tyle dziwne, że w następnym artykule przewiedziano możliwość doręczania pism za pośrednictwem m.in. poczty elektronicznej. Jest to pewnego rodzaju niekonsekwencja oraz brak spójności rozwiązań ustawowych. Jednym słowem - przepis do poprawki.

29 czerwiec 2009

Dni robocze

W zmienionej ustawie o swobodzie działalności gospodarczej pojawiło się określenie, iż decyzje administracyjne organ wydaje w ciągu np. 7 dni roboczych. W niektórych zaś przepisach terminy wskazano w sposób klasyczny, że tak to ujmę. W kodeksie postępowania administracyjnego w przepisach dotyczących terminów nie ma pojęcia dnia roboczego. Pojęciem kodeksowym jest dzień wolny od pracy; wykaz dni zawiera specjalna ustawa z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. z 1951 r. Nr 4, poz. 28 ze zm.).
Wydaje się zatem, że pojęcie dnia roboczego odnosi się do czasu pracy organu administracji, który wydaje decyzje w oparciu o przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Nadmienić trzeba, iż sobota nie jest uznawana za dzień wolny od pracy na gruncie prawa cywilnego, prawa pracy, prawa karnego. Tak więc może być dniem roboczym w rozumieniu omawianych przepisów., chociaż nie jest to dla mnie takie oczywiste. A nowa ustawa miała w założeniu sprzyjać przedsiębiorczości...

ps. chociaż z lekkim opóźnieniem się zorientowałem o treści tej nowelizacji :)

28 czerwiec 2009

a jednak

pojechali... a nawet wygrali (Kolejarze z Opola :)

ps. jutro postaram się o wpis bardziej merytoryczny :)

27 czerwiec 2009

może



jutro pojadą, chociaż ciągle pada :)

Powrót

Nie wiem, czy ktoś czeka, ale chyba czas już powrócić do prowadzenia mego skromnego blogu (potocznie bloga :). Tyle przecież działo się w świecie prawniczym i poza nim, że aż wstyd milczeć...